
choreografia, taniec, głos: Anna Haracz
muzyka na żywo, ruch: Tomasz Antonowicz
reżyseria świateł: Bartosz Cybowski
kostiumy: Magda Kwaśnik, Julia Porańska, Anna Haracz
video: Grzegorz Kufel
materiały promocyjne: Katka Blajhert, Maciej Wasilewski
Anna Haracz: „Aumakua“ ...bo to jest tak, że przyczyną dźwięku jest ruch. Jeśli geometrycznie skonstruowany ruch jest matematycznie wyliczony, powstające gesty muzyczne wykazują matematyczną prawidłowość. Pitagorejczycy prawidłowość tą nazwali harmonią. Była dla nich stosunkiem liczbowym i powstawała dzięki liczbie.
Spektakl zralizowano dzięki wsparciu Klubu Żak i Klubu ProActive Fitness w Gdańsku.
Ruch Obraz Dźwięk: Anna Haracz, Emilia Orzechowska, Tomasz Antonowicz
Film jest obrazem spotkania współczesnego człowieka z przyrodą. Człowieka żyjącego w mieście, z przyrodą do której kiedyś człowiek ten należał. Dachem naszego domu było niebo. Drzewa jako ściany a ziemia to podłoga. Przyroda kiedyś była naszym domem! Była naszą Naturą.
Co z tego pozostało? Nasza wspólczesna natura dalej daje nam pożywienie. Sprytnemu, ciepłe schronienie. Lecz ciągle nam zagraża. Nasze życie nie jest już wpisane w cykl faz Księżyca. Wytworzyliśmy własną galaktykę. Na nowo, pod własne potrzeby opisaliśmy czas. Plus minus jedna godzina w okresie przesilenia wiosennego i jesiennego. A gdy już zapomnieć o 'wojnachitympodobnych' to znalazłoby się pewnie dużo plusów choć jednak estetycznie to raczej klęska, prawda? i trochę zastanawiające, dlaczego niezależnie od pełnionych zaszczytów, jakoś tak dobrze każdemu usiąść w lesie i odetchnąć. Sentyment? Tyle pozostało? Przyroda dalej będzie przyrodą. Jeszcze jakiś czas. No i tam gdzie wcześniej nie wejdzie w drogę interesom człowieka. A natura? Jaka jest nasza natura?
Pomiędzy-za Słownikiem Języka Polskiego, jest to przyimek informujący, że to o czym mowa, z obu stron jest czymś otoczone. Kino Tańca Pomiędzy-za Opisem Pomysłu, informacja, że człowiek zawsze znajduje się w jakimś kontekście. Jest czymś otoczony. I tu owo "czymś" w znaczeniu dosłownym odczytać można jako świat zewnętrzny. Piękną i użyteczną materię (nierzadko z cudownie wytrzymałego pe fał ce), ale i również świat wewnętrzny. Myśli, emocje, uczucia, lęki (wszystkie również piękne choć często, zdawać by się mogło, nieco mniej użyteczne). Jest pomiędzy.
pomysł i reżyseria: Anna HaraczCiało. Nierozumiane, niepoznane, odrzucane, upiększane, trenowane, potępiane, uwielbiane. Ciało.
Ciało jest naszą fizyczną, psychiczną i duchową manifestacją egzystencji. Tu, na Ziemi.
Niewiedza rodzi strach. Strach rodzi uzależnienie i agresję. Strach rodzi autoagresję. A czy istnieje różnica między ciałem psychicznym, fizycznym, duchowym? Ciało… Co decyduje, że Ciało jest święte? A kiedy określa się je jako grzeszne?
Gdzie przebiega granica między sacrum a profanum? A może jedno określa drugie? Na zasadzie punku odniesienia …stanowią całość zwaną człowieczeństwem?
Recenzje:
"… spektakl "Ciche ciało" Teatru Kino Variatino Ani Haracz, która odważnie postanowiła niemal całkowicie go zmienić, pozostawiając jednak kilka ważnych elementów. To druga premiera tego spektaklu - w miejsce Ani Krysiak weszła Kasia Pastuszak z Teatru Amareya. To ryzykowny zabieg, ale całkowicie udany. Nowe "Ciche ciało", to spektakl czytelny, przejrzysty, mocniejszy. Poszczególne sceny są ruchowo dopracowane, a fragmenty solowe i duety wypełnione obecnością i osobowością tancerek. Całość, to nie powstały ze ścinków patchwork, ale spójna i ciekawa opowieść o ciemiężonym, hamowanym i niedocenianym ciele."
"Trójmiejskie premiery na Gdańskim Festiwalu Tańca" Magdalena Hajdysz
Spektakl zralizowano dzięki wsparciu Klubu Żak i Klubu ProActive Fitness w Gdańsku.
choreografia, taniec i śpiew: Anna Haracz
konsultacja choreograficzna: Agnieszka Noster
muzyka na żywo: Tomasz Antonowicz
kostium: Mada Kwaśnik, Anna Haracz
scenografia i symbole: Monika Wieczorkowska
Zobacz video na www.myspace.com/kinovariatino
„Kobieta, która zamiata las” jest obrazem codziennego wykonywania nikomu niepotrzebnej pracy. Las nie potrzebuje by w nim sprzątać, ludzie nie potrzebują zamiecionego lasu.
Jedyną osobą, dla której ma to sens jest wykonująca to kobieta. Praca, która niby nie buduje, nie tworzy, nie zmienia. Sama dla siebie stanowi jednak sens i wartość. To jakby buddyjskie malowanie mandali by potem ją bez przywiązania zniszczyć.
Recenzje:
„Co wydaje mi się szczególnie warte podkreślenia w "Kobiecie, która zamiata las", to piękna harmonia wszystkich elementów przedstawienia: muzyki (znowu Tomasz Antonowicz), światła, scenografii, kostiumu, oczywiście choreografii i samego wykonania. Perfekcyjnego.
A także - rezygnacji Anny Haracz ze stuprocentowego gwiazdowania na scenie, dopuszczenie do głosu wymienionych elementów, tworzących w sumie jej kosmos. Haracz świeci, ale pozwala też świecić im; nie wszystko na scenie „gra na nią”, nie wszystkim ona włada. Przeciwnie: gra dla nich. I dla nas, widzów. I to właśnie ma sens; nie tylko dla niej.”
Tadeusz Skutnik, DB styczeń 2009
„W symetrycznej przestrzeni podzielonej na cztery strefy (części świata?) tancerka miarowo powtarza swoje ruchy. Nie ma w jej działaniu cienia agresji, rywalizacji, walki. To płynny pokaz techniki, pełen miękkości, wdzięku i kobiecości. Jest niczym afirmacja świata zastanego, któremu można dać bezinteresownie odrobinę piękna. Całość upaja, działa niczym medytacja ruchu i dźwięku, do której Anna Haracz zaprasza widownię.”
Łukasz Rudziński, trójmiasto.pl
Zrealizowano przy pomocy finansowej Samorządu Województwa Pomorskiego, Urzędu Miejskiego Miasta Gdańska oraz wsparciu Pro-Active Fitness w Gdańsku
choreografia: Anna Krysiak, Anna Haracz, Tomasz Antonowicz
taniec, ruch: Anna Haracz, Tomasz Antonowicz
muzyka: Tomasz Antonowicz, Anna Haracz
kostiumy: Anna Haracz
bębny ceramiczne Udu: Monika Wieczorkowska
Zobacz video na www.myspace.com/kinovariatino
Pomiędzy odejściem a powrotem dalej płynie czas, wolno... Jest to mój czas i moja przestrzeń. Sekretne, ciemne miejsce, w którym spotkać mogę jedynie prawdę... o sobie...
Idę od jednej do drugiej, poznaję je, przestaję się bać... Siła jest we mnie przecież... jej też się już nie boję.
Recenzje:
„Tym razem absolutnie przekonująca była też Anna Haracz w roli jakoby szamanki, zaklinającej rzeczywistość, a w tej rzeczywistości również grającego na żywo dla niej na bębnach ceramicznych Tomasza Antonowicza. Wyczuwało się, że diabelska władza Haracz w spektaklu „...ale jest jeszcze prawda...” sięga poza scenę, zaczarowuje również widownię.”
Tadeusz Skutnik
Projekt zrealizowano przy pomocy finansowej Urzędu Miasta Gdańska oraz wsparciu
Pro-Active Fitness w Gdańsku
choreografia, taniec: Anna Haracz
muzyka: Tomasz Antonowicz
wizualizacja, oprawa graficzna: Grzegorz Kufel
kostiumy: Magda Kwaśnik
Zobacz video na www.myspace.com/kinovariatino
Nie słuchanie opinii z zewnątrz pogłębia stan skupienia, uwagi, spokoju i pewności. Dzięki temu pewniej i precyzyjniej można wykonać swoją pracę (w tym przypadku tańczyć, grać).
Świadomość bycia oglądanym, ocenianym (widzenie), tworzy napięcia w ciele, odruch nadmiernego starania się zawęża przestrzeń wewnętrzną i zewnętrzną, gubimy poczucie wolności i radości. Kiedy nas nikt nie ogląda tańczymy, gramy dla przyjemności poruszania się, potrzeby wyrażenia tego co jest w nas w danej chwili. Ruch i dźwięk jest swobodniejszy, piękniejszy i o dziwo bardziej precyzyjny, a przede wszystkim prawdziwy.
Gdy nie mówimy samym sobie negatywnych rzeczy jesteśmy silni i stabilni w tym co jest. Tak więc spektakl jest niejako multimedialną opowieścią zawierającą osobiste przemyślenia i wewnętrzne poszukiwania tego co jest w nas.
Recenzje:
„Tłumaczenie kolejnych tropów semantycznych jej tanecznej ekwilibrystyki przynosić mają wyświetlane w rogu tła - migające zdjęcia oczu, uszu i ust. Poza tym pozostaje się wczuć w mantryczny, hipnotyzujący rytm instrumentów perkusyjnych obsługiwanych przez obecnego na scenie Tomasza Antonowicza. Każdemu wcieleniu wykonawczyni towarzyszy zmiana tematu fotografii i inny kostium autorstwa Magdy Kwaśnik - zawsze biały, ale różniący się nakryciem głowy.”
Agata Kirol
Projekt zrealizowano przy pomocy finansowej Samorządu Województwa Pomorskiego oraz wsparciu Pro-Active Fitness w Gdańsku
choreografia i taniec: Anna Haracz (improwizacja strukturalna)
muzyka na żywo: Sławek Rodrigez Porębski
kostium: Anna Haracz
scenografia: Monika Wieczorkowska
produkcja: Integracyjny Klub Artystyczny "Winda" w Gdańsku
Kwietne wojny to w tradycji azteckiej, walka dwóch armii w których nikt nie był wrogiem. Ci którzy przegrali w tej wojnie doznawali zaszczytu, niewolnictwa i śmierci stając się ofiarą składaną bogom. Walka, która przeradzała się w element kultu istniała w świadomości ludzkiej, jako istota życia w „pożyczonym” czasie.
Anna Haracz: Spektakl to pełen szacunku zarys tego, co na dzień dzisiejszy postrzegam jako męskość na swój, mam nadzieję, że nie jedynie kobiecy sposób. Improwizacja jest sposobem na to, by coś zmienić nie ingerując, by odnajdywać rzeczy nie goniąc za nimi, by robiąc „nic” być obecnym i potrzebnym.
Recenzje:
„W wielu rdzennych kulturach, mężczyzna przede wszystkim budował swoją moc osobistą. Moc osobista to coś, co posiadam niezależnie od tego, czy mam samochód i odnoszę sukcesy. Moc osobista wypełnia mnie i promieniuje na innych bez względu na to, jakie mam gadżety.”
Zbigniew Miłuński
„Kwietne wojny” Anny Haracz nazwałbym grafiką. I to grafiką wykonaną w mocno kontrastowej formie, jak drzeworyt, linoryt... Czarująca zwykle nastrojami Anna Haracz sprawiła niespodziankę. Okazuje się również świetną żonglerką kontrastami.”
Tadeusz Skutnik, DB luty 2003
choreografia i taniec: Anna Haracz
muzyka: Tarwater
kostium: Anna Haracz
scenografia: Monika Wieczorkowska
produkcja: Integracyjny Klub Artystyczny „Winda” w Gdańsku
Miłość trąci dziś banałem...(niestety) Tak więc nie należy zbyt długo się nad nim rozwodzić. Dlatego też, tylko przez kilkanaście minut przebywamy sobie w środku kogoś kto kocha... Bez dramatów, ale nie bez przeszkód.
„Zaproszenie Anny Haracz na „Pięć minut o miłości” to wierność klasycznemu teatrowi tańca.”
Tadeusz Skutnik DB, luty 2004
choreografia, taniec, kostium, film: Anna Haracz
muzyka:Anna Haracz, David Simons
pomysł: Anna Haracz
konstruktor: David Simons
polska pieśń ludowa...myśl, że to co na początku jest oknem nowych możliwości z czasem staje się ograniczeniem... kiedy się to zauważy, dobrze jest wyjść i pozwolić sobie na spokój i zwyczajność...
„Więcej niż oczekujesz” wyraża stan duszy w chwili, gdy dostaje się więcej niż wydawało się, że jest to możliwe.
Spektakl powstał podczas warsztatów dla młodych choreografów z Europy Wschodniej w Polli Talu Art. Centre w Estonii. Podczas warsztatów artyści uczęszczali na zajęcia z choreografii, muzyki i aranżacji świateł, prowadzone przez nowojorskich nauczycieli. Celem pracy warsztatowej było stworzenie przez uczestników własnych, w pełni samodzielnych choreografii, wraz z oprawą muzyczną i plastyczną. Artystka przyznaje iż zajęcia z Douglasem Dunnem (tancerzem Merce Cunnighama i Yvonne Rainer) przekonały ją do stworzenia spektaklu, bazującego na improwizacji ruchowej. Przestrzeń sceniczną ograniczają światła, stanowiące element skromnej i sugestywnej scenografii. Muzyka stała się inspiracją dla ruchu, który artystka umiejętnie wkomponowała w specyficzny dla ludowego przekazu rytm „na siedem”. W ten sposób powstał spójny spektakl, skoncentrowany wokół tematyki małżeństwa widzianego przez pryzmat jego specyficznego, ludowego charakteru.
Recenzje:
„Spektakl „Więcej niż oczekujesz” opiera się na myśleniu obrazami, które wyrażają więcej niż mógłby wyrazić słowami podmiot, który ich doświadcza. Dajemy się wciągnąć w magiczny świat sami nie wiedząc kiedy.”
Agnieszka Sieczkowska fragment pracy dyplomowej „W stronę antropologii tańca”
Bezpośrednia praca z człowiekiem jest dla nas wyzwaniem przynoszącym ogromną satysfakcję. Poszukiwaniami, wiedzą, doświadczeniem i wątpliwościami dzielimy się nie tylko na scenie ale również poprzez prowadzenie warsztatów czy projektów.
Teatr
Anna Haracz
tel. +48 502 298 770
Tomasz Antonowicz
tel.+48 796 279 292